wtorek, 15 lipca 2014

Rozdział 4

~Amy~

Obudziły mnie czyjeś głosy, głowa mnie bolała dlatego słyszałam jak by te głosy były daleko stąd. Wiedziałam, że ktoś mnie porwał dlatego nie otwierałam oczu i próbowałam się nie ruszać co było bardzo trudne bo leżałam w niewygodnej pozycji. Po paru sekundach znowu usłyszałam czyjeś głody, wiec postanowiłam podsłuchać.
-Kurwa to co robimy z tą suką?! - spytał pierwszy mężczyzna, podejrzewam że odrobinę - nie, to złe określenie- cholernie wkurzony.
-Czekamy aż wstanie. Potem się troche zabawimy i to nagramy. Wyślemy nagranie Bieber'owi, a on zobaczy jak to jest widzieć jak ktoś ważny dla niego cierpi. Karma jest suką. - wtedy zorientowałam się, że mówią o mnie. Boże co oni chcą ze mną zrobić?! Z przerażenia otworzyłam oczy i się poruszyłam, przez co zwróciłam uwage dwóch mężczyzn.
-Whatever. - odpowiedział i podszedł do mnie uśmiechając się nie przyjaźnie.
-c-co w-wy chc-eci-ie ze m-mną z-robić ? - wyjąkałam, przez co obaj się zaśmiali.
-spodoba ci się, kochanie - odpowiedział pierwszy i zaczął mnie rozbierać kiedy drógi poszedł na drugi koniec pokoju po kamere i wrócił do łóżka.
-zostaw mnie! - zaszlochałam cicho - proszę, zrobie wszystko.
-nie obchodzi mnie to- odpowiedział i zaczął rozpinać mi spodnie przez co zaczełam jeszcze głośniej szlochać i kopać go.
-nie ruszaj się suko!
-p-prosze póście m-mnie - błagałam ale chyba bez sensu bo ten nie przestał.
Sciągnął mi spodnie i zacząl odpinać moją koszule.
A więc to tak ma wyglądać mój pierwszy raz? On miał być z osobą którą kocham a nie zostać zgwałcona. Justin gdzie ty jesteś?! Taa, ja głupia myśle, że Bieber'owi na mnie zależy i po mnie przyjdzie. Ha! zaliczam to do żartu tego roku.
Nawet nie zauważyłam kiedy oboje zostaliśmy nadzy. Chłopak ustawiał się już przed moim wejściem a ja zaczęłam głośniej płakać i wiercić się. Poczułam, że szczypie mnie policzek. Złabałam się za obolałe miejsce, domyślam się że właśnie mnie uderzył.

Brawo za spostrzegawczość, Amy.

-zamknij się kurwo! - krzyknął zdenerwowany koleś. Już miał we mnie wchodzić gdy usłyszeliśmy głośny huk, a drzwi otworzyły się. Po chwili facet przede mną został zepchnięty z łóżka a ja przesunęłam się w kąt i okryłam kołdrą. Byłam zdezorientowana. Popatrzyłam na mojego bohatera, który właśnie okłada pięściami dwójke kolesi, przyjżałam się bardziej, co było bardzo trudne bo miałam załzawione oczy. Nie mogłam uwierzyć w to co widze. To był Justin.

2 komentarze: