~Justin~
To co zobaczyłem w pokoju zmroziło krew w moich żyłach. Jakiś facet leżał na Amy i zachłannie całował. Zebrałem wszystkie siły i ruszyłem w strone łóżka by po chwili okładać się z nim pięściami. Po chwili dołączył do nas drugi koleś ale z nim było łatwiej. Zwyczajna pizda, nie facet.
Spojrzałem w oczy Amy, jedyne co w nich zobaczyłem to strach. Podbiegłem do niej i mocno przytuliłem i dałem jej swoją kurtke aby się chodź troche okryła a następnie wziąłem ją na ręce i pobiegłem do auta bo za 5 minut stary magazyn miał wybuchnąć. Tak zadzwoniłem do mojego kumpla- specialiste od bomb - żeby załatwił i podstawił bombe pod ten magazyn.
Kątem oka spojrzałem na Amy, siedziała skulona na fotelu i patrzyła pustym wzrokiem na przednią szybe.
~Amy~
Nadal nie dochodziło do mnie to co się stało. Najpierw porwanie, pobicie, prawie zgwałcenie a potem ocalenie przez Justina... No właśnie... Justin. Czemu on po mnie przyszedł ? I wogóle skąd wiedział gdzie jestem i co się ze mną dzieje?
Moje przemyślenia przerwał dźwięk gaszonego silnika. Powoli odwróciłam głowe i spotkałam się z zaniepokojonym wzrokiem Justina.
-Dziękuje. -wyszeptałam.
-nie ma za co. Chodź- uśmiechnął się, wyszedł z auta, obszedł je dookoła po czym otworzył mi drzwi i wziął na ręce i poszedł do.. Tak myśle że do domu Biebera.
Zaniusł mnie do salonu i położył na sofie.
-Zaraz ci przyniose jakieś ubrania. - powiedział i odszedł gdzieś na góre a po chwili przyszedł i podał mi za długą bluzke i jakieś dresy.
-Ubierz się a ja pójde do kuchni i zrobie gorącej czekolady, ok ?
-Yhymm.. - mruknęłam a chłopak tylko się uśmiechnął i ruszył w strone kuchni.
Szybko się ubrałam i poszłam śladami szatyna. Przysiadłam się do niego i chwyciłam kupek po czym zaczęłam powoli pić czekolade.
-Jak tam? -spytał nieśmiało chłopak.
-Ok. -mruknęłam i tylko się uśmiechnęłam.
-A może chciałabyś wyjsć ze mną gdzieś żeby o tym zapomnieć ?
-Z chęcią - zaśmiałam się - ale mam jeszcze jedno pytanie.
-Ymm ok, dawaj.
-Kto to był ? - spytałam a chłopak jakby zesztywniał.
~Justin~
-Kto to był? -spytała dziewczyna a ja cały zesztywniałem.
Takiego pytania się nie spodziewałem...
__________________________
troche krótki ale jeszcze dzisiaj dodam następny ;)